Obidza - spotkajmy sie na szlaku

Obidza-Krościenko-Zamek Pieniny

 

 

Data: 15.08.2021 

15 sierpnia w Święto Matki Boskiej Zielnej mogliśmy się spodziewać oprócz dobrej pogody tłumów turystów na szlaku i tak też było. Początkowo zakładaliśmy dłuższą trasę w rejonie Trzech Koron, niemniej ilość turystów i nasz ograniczony czas  zmusił nas do korekty trasy.  Początek od Obidzy - kierunek Przysłop. Na Powyższej mapie widnieje nieco ponad 14 kilometrów, jednak nie ma na niej zaznaczonego dojścia na Przysłop, a to nam zajęło parę kilometrów. Tak czy inaczej była to najkrótsza trasa na naszym koncie.

Dojście na Przysłop + opis - kliknij ( z archiwum)

Dobre miejsce do zbierania grzybów w Obidzy:)

 

Dochodzimy do pomnika, piękne słońce, pogoda cudna, widoki na Szczawnice wspaniałe. Po chwili kierujemy się na Dzwonkówkę, no jest cudownie. To są te argumenty dla których warto w niedzielę tak wcześniej wstać.

 

 Dzonkówka (983m) leży pomiędzy przełęczą Przysłop (832 m), a przełęczą Złotne (782 m). Masyw Dzwonkówki w większości zalesiony, widoków z Dzwonkówki po prostu nie ma. Za każdym razem kiedy tu jesteśmy jest pełno muszek, komarów nie wiadomo czego, więc jak zwykle szybko stąd uciekamy i jeszcze przez chwilę idziemy żółtym szlakiem.

 

Oczywiście przegapiliśmy zejście na czerwony szlak, jak widać na zdjęciu nieźle jest zarośnięte, no ale wchodzimy na niego i idziemy w kierunku Krościenka, coś nowego tu nas jeszcze nie było. Po drodze szczyty zalesione bez widoków  Groń ( 803 m ) Stajkowa ( 726 m ) Można tu zaobserwować ciekawe skały przy drodze. Opowieści, że czerwonym szlakiem z Krościenka na Przehybę idzie się ciężko nie są przesadzone, rzeczywiście zejście było dość strome przynajmniej w niektórych miejscach.

 

 

Po drodze mijamy cudowny domek :) 

 

Możemy zahaczyć o Koziarz, nawet nie wiedzieliśmy, że jest taka droga na tym szlaku, bo na mapie nie widnieje, przynajmniej naszej.

 

Na każdym szlaku znajdziemy takie miejsca gdzie można na chwilę się zatrzymać i pomodlić.

 

 W odległości 600 metrów od tego punktu znajduję się źródło wody mineralnej Maria- długo nazywane dzikim. Pierwsze XIX wieczne XIX wieczne wzmianki charakteryzują je jako niezwykle silne i tradycyjnie stosowane przez miejscową ludność do leczenia chorób skórnych.  Później wierzono w jego szczególne właściwości w ramach rekonwalescencji po przebytych chorobach lub w przypadku braku apetytu. Popularne kuracje sprzed lat polegały na popijaniu podgrzanej wody wymieszanej z mlekiem , co miało mieć leczniczy wpływ , przede wszystkim na choroby płuc. Z wielu relacji wynika, że jeszcze przed półwieczem źródło Marii było silniejsze i dużo bardziej zmineralizowane niż dzisiaj, w butelce napełnionej do połowy wodą, ciśnienie zawartego w niej gazu potrafiło nawet wystrzelić korek. 

Nie wybraliśmy się tam ze względu na ograniczony czas, ale jeszcze tu powrócimy!

 Przechodzimy przez centrum Krościenka, które budziło się powoli do życia i wychodzimy szlakiem żółtym a na Polanie Wyrobek skręcamy na szlak koloru niebieskiego.  Do wspomnianej polany jeszcze trochę kilometrów. Kilkanaście metrów w górę znajduję się samochodowy parking - można za opłatą zaparkować tam samochód.

 

Szlak zalesiony mało miejsc w których można się opalić:)

 

 Polana Wyrobek tu skręcamy na niebieski szlak. Polana Wyrobek kompleks ciepłolubnych łąk pienińskich i łąk ziołoroślowych będących miejscem występowania 27 gatunków wpisanych na czerwoną listę roślin zagrożonych w Polsce. W 2001 roku wykupiono, że środków Fundacji Ekofundusz część polany o powierzchni 5,3 ha w celu wprowadzenia zabiegów ochrony czynnej polegających na corocznym koszeniu i usuwaniu siana. 

Wychodząc schodami do góry możemy siąść na ławeczkach, w tym dniu pełne od turystów. W tym miejscu spotykamy także znajomych, którzy podążają w kierunku Trzech Koron.

 

Wstęp na Zamek jest bezpłatny. Można się cieszyć tym co z niego zostało, bo same ruiny, a w zasadzie muru obronnego. Są tu fajne widoki, miejsca naprawdę robi wrażenie, a często w wyprawach na Trzy Korony czy tez Sokolicę te miejsce przez turystów jest pomijane. Poniżej trochę historii tego miejsca.

 

[...]Gdyby nie losy św. Kingi uciekającej przed Tatarami (1287 r.) niewielu z nas wiedziałoby o tym zamku. W nim to się schroniła wraz z innymi Klaryskami, uciekając z klasztoru w Starym Sączu. Po dziś dzień pozostały jedynie mury obronne, jednak obiekt jest niezwykle ciekawy i warto tu przyjść. 

Budowa rozpoczęła się na początku lat 80 tych XIII wieku, w momencie kiedy fundatorka wstąpiła do zakonu klarysek w Starym Sączu. Zamek przestał pełnić funkcje refugialne już w XIV wieku a w następnym stuleciu przestano go użytkować już zupełnie. Wyniki badań z 1938 roku nie zostały w latach późniejszych znacznie uzupełnione.
Zamek został wybudowany z miejscowych kamieni wapiennych łączonych ze sobą mocną zaprawą. Mur tarczowy grubości 120 cm został posadowiony na północnym zboczu góry. Miał formę łuku długości 90 m i łączyć ze sobą dwie granie skalne. Wejście do zamku w formie niewielkiej poterny umieszczono w jego zachodniej części. Możliwe, że wejście zabudowane było prostokątną wieżą.
Do muru tarczowego od strony wewnętrznej dostawiono przynajmniej dwa budynku. Po tej samej stronie wznosiła się kwadratowa cysterna wykonana ze starannie obrobionych ciosów. Wschodni kraniec muru tarczowego mógł zawierać dodatkowe, awaryjne wyjście z zamku. Prowadziło ono do ścieżki dochodzącej do brzegu Dunajca, biegnącej w ukryciu pomiędzy dwiema graniami skalnymi. Założenie zamkowe zabudowane było również licznymi drewnianymi budynkami o przeznaczeniu gospodarczym. Istnieje hipoteza o dodatkowym murze posadowionym na szczycie wzniesienia. Miał on stanowić ochronę zamku od strony wyżej położonego Ostrego Wierchu./polskiezabytki.pl/ 

Schodzimy do Krościenka tą samą drogą.

Ujęcie wody pitnej, bardzo przyjemne miejsce.

 

 

Schodząc po godzinie 11 na szlaku bardzo dużo ludzi jeszcze wychodziło na Trzy Korony, generalnie w tym dniu bardzo gęsto na szlaku. Tak jak już pisaliśmy w związku z tym tłokiem plany się zmieniły...jeszcze tu powrócimy w tym roku bo jest tu pięknie. W Krościenku na rynku mało osób no bo wszyscy na szlaku!  jeszcze wizyta w lodziarni, szybko coś na ząbek i powrót busem!

 

Noclegi

Polecamy w pobliżu

 

free joomla templatejoomla template
2022  Obidza - spotkajmy się na szlaku   globbers joomla templates